szczypta szaleństwa

15 przykazań człowieka szczęśliwego

resizedimage231231 szczescie

Dzisiaj nie będzie o sporcie. Dzisiaj postanowiłam napisać kilka słów o życiu. Natchnienie przyszło wczoraj - w Dzień Matki kiedy siedziałam w zatłoczonym korytarzu przedszkolnym i czekałam na moje dziecko po występie maluszków z okazji Dnia Mamy właśnie. Przedstawienie wzruszyło mnie bardziej niż się tego spodziewałam tak, że zapomniałam na chwilę o bólu głowy, o duchocie panującej w zbyt ciasnej sali i o tym, że to miał być piknik rodzinny... Czytaj więcej

Tatry - trekking i bieganie czyli weekend na 6 z plusem

resizedimage350235 01 Kasprowy

Na weekend wyjechałam w Tatry. Właściwie to dokładniej rzecz biorąc na przedłużony weekend (bo wróciłam dopiero we wtorek) i nie wyjechałam, a raczej uciekłam:) Tak - przyznaję się otwarcie. Niektórzy uciekają przed obowiązkami i odpowiedzialnością przez całe życie. Ja potrzebuję uciec czasami - kiedy tempo mojego życia osiąga niebezpieczny poziom, a "zbiornik z paliwem" wydaje się być pusty. Czytaj więcej

Dlaczego nie lubię wiosny.

resizedimage287194 wiosna

Wszyscy dookoła kochają wiosnę. W radio w kółko trąbią o tym jak to już mamy ciepło (a jak ochłodzenie to tylko chwilowe), w sklepach piętrzą się tony brykietów, karkówki i inne grilowe "przysmaki", wszystkie czasopisma w kioskach namawiają, żeby schudnąć, a sąsiad w windzie zaczyna rozmowę od tego jak to jest już wreszcie przyjemnie. A g...prawda chciałoby mi się powiedzieć, ale z grzeczności kiwam potakująco głową... Czytaj więcej

Narzekactwu mówię nie!

resizedimage277208 zakaz narzekania

Wiecie czego najbardziej nie lubię? Narzekactwa – w kółko i na okrągło o tym samym – że nie mam siły, że nie mogę, że nie mam czasu, że jestem za stara/y, że nic nie będzie lepiej, że nic  już nigdy nie zmienię, bo brak energii… Takie błędne koło. Narzekactwo, a nie narzekanie - specjalnie tak to nazywam. Bo to takie gadanie bez końca... Czytaj więcej

Bieganie JEST moją religią;)

resizedimage251251 religion

Pijąc przedpołudniową zieloną herbatę włączyłam na chwilę facebooka i w ten sposób znalazłam wpis dziennikarki, Beaty Sadowskiej pt. "Nie róbmy religii z biegania". Przeczytałam. Zgadzam się z każdym słowem, bo Beata pisze, że wraz z modą na bieganie mnóstwo ludzi zaczęło się przechwalać coraz to lepszymi wynikami, dystansami; coraz więcej osób jest przekonanych, że pozjadali rozmumy i wiedzą o bieganiu więcej niż wszyscy wokół, coraz więcej osób popada w jakąś... Czytaj więcej

Mama da sobie radę!

resizedimage239230 mommy 1

Panowie - to będzie trochę feministyczny post. Nie takie jest założenie, ale z doświadczenia wiem, że ilekroć poruszam podobny temat sypie mi się na głowę krytyka, że niesprawiedliwie oceniam mężczyzn:) Zacznijmy więc od tego, że ja nikogo nie oceniam, nie obwiniamm ani nie narzekam. Po prostu obserwuję świat i opisuję to, co widzę - na moim "podwórku". Czytaj więcej

ORLEN Warsaw Marathon

resizedimage350253 20150426 090636

Jest - mój 10-y maraton za mną. Dałam radę, kolejny raz pokonalam słabość i dotarłam do mety na 42 kilometrze z haczykiem. Czuję się fantastycznie! Miałam rację pisząc kilka dni temu, że nie ma dwóch takich samych maratonów. Nawet mięśnie nóg bolą mnie dziś zupełnie inaczej niż kiedykolwiek! ORLEN Warsaw Marathon nie był dla mnie łatwy, ani nie był specjalnie przyjemny jeśli mam być szczera, bo już od 6 kilometra... Czytaj więcej

Kobieta w biegu

resizedimage228341 Kobieta w biegu okladka2

Hurrraaaaaa! Już jest - oficjalna informacja o mojej książce!  "Kobieta w biegu. Jak pogodzić pasję z codziennością i odnaleźć radość w życiu" ukaże się nakładem wydawnictwa GALAKTYKA na początku czerwca:) Będę Was informować na bieżąco. I na pewno będzie mnie można spotkać w różnych miejscach i jeśli ktoś jest ciekawy, popytać o książkę:) O czym napisałam? O bieganiu - to na pewno, ale zdecydowanie nie tylko... Czytaj więcej

Między 32 a 33 kilometrem maratonu w Łodzi:)

resizedimage342229 kibicowanie w lodzi

To, że nie biegnę maratonu nie znaczy, że w nim nie uczestniczę! Tym razem zamiast nóg ćwiczyłam gardło motywując innych do biegu. Kibicowałam maratończykom w Łodzi stojąc na trasie między 32 i 33 kilometrem. I wiecie co? To było fantastyczne przeżycie! Tyle pozytywnych wrażeń, tyle uśmiechniętych twarzy, które mnie mijały, tyle podziękowań, radości i sportowej energii... Naprawdę zdarłam sobie gardło. Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32