Okropnie nie lubię marznąć. No pewnie, kto lubi? Prawda jest jednak taka, że często marznę nawet wtedy, kiedy wszystkim wokół jest ciepło... Nie wiem czy to kwestia niskiego ciśnienia, niskiego pulsu czy po prostu "taka moja uroda". Nie lubię marznąć  i już! Przez ostatnie dwa tygodnie jednak dobrowolnie chodzę się "mrozić" do kriokomory. Wspominałam już tutaj o mojej pierwszej wizycie w tym "uzdrawiającym" miejscu. Czytaj więcej