Motywacja to zmienny grunt. Jednego dnia potrafi być silna i pewna, a następnego dnia ugina się pod nogami. Czasem ma się poczucie, że nie ma jej wcale i... mkniemy szybko w dół. Dosłownie, bo jak się ominie ze dwa czy trzy treningi to (przynajmniej ja tak mam) zaczyna się wpadać w nietęgi nastrój, pojawiają się wątpliwości we własne siły i zaczyna się wyrzucanie sobie od leniwych, niekonsekwentnych i słabych... Czytaj więcej