Jeszcze wspominki z mojego (jak dotąd:) najlepszego maratonu i kilka przemyśleń przy okazji...

IV 33 8665 2014Ile można gadać o maratonie? Że się trenowało, że się wystartowało, że się miało kryzys (albo i nie:)), że się zjadło żelka na tym i tym kilometrze, że się kogoś tam poznało, że się urwalo kilka minut z życiówki i że to było naprawdę wspaniałe przeżycie... No ile? Oj, można! Prawda jest taka, że biegacze mogą gadać o tym bez przerwy, analizować, porównywać, sprawdzać wyniki biegów i wyszukiwać swoich zdjęć w różnych miejscach. Do znudzenia. A jeszcze potem dochodzą opowieści o regeneracji, o skurczach, o solankach i o planach na kolejne starty. Ktoś kto nie biega może naprawdę pomyśleć, że nie mamy absolutnie żadnych innych zainteresowań, co pewnie nie jest prawdą, ale... Cóż, biegacze są specyficzną grupą ludzi. Po raz kolejny dociera do mnie niezaprzeczalny fakt, że "inni" ludzie naprawde nie zawsze już mnie rozumieją. I to nie ze względu na zainteresowania, bo interesuje mnie jeszcze pare rzeczy poza bieganiem, jak choćby podróże, inne kultury, książki czy muzyka... Chodzi o to, że w psychice większości biegaczy (tak myślę) następuje w pewnym momencie pewnego rodzaju "przeskok" na... stawianie sobie celów, dążenie do samodoskonalenia, nieustającą potrzebę podnoszenia poprzeczki i ambitne pokonywanie kolejnych barier. Na pewno nie dotyczy to tylko biegaczy. Ale też, jak zauważylam, nie jest to "ogólnoludzka" tendencja. Więc siłą rzeczy z niektórymi coraz mniej mi po drodze... Na szczęście z innymi coraz bardziej:)

Od łódzkiego maratonu minął ponad tydzień. W międzyczasie zdążyłam obejrzeć 3 odcinki starego serialu (pewnie jestem jedną z niewielu, które tego jeszcze nie widziały!), najeść się (wreszcie:)) przez święta, nabawić się zupełnie nowych "zakwasów" na treningu i oczywiście zaplanować kilka kolejnych startów:) Poza tym zdążyłam również... zlokalizować jeszcze kilka fotek z maratonu. Było naprawde ganialnie więc warto jeszcze powspominać! A co! Chociaż w głowie już kolejne wyzwania...



Komentarze ()