Mallorca

Po co biegać powoli?

Dzisiaj pierwszy raz od dość długiego czasu biegałam powoli. Powoli jak na mnie (muszę to dodać, bo pewnie dla kogoś z lepszymi wynikami ja zawsze biegam powoli:)) Tempo dzisiejszego rozbiegania oscylowało wokół 6 minut na kilometr, może nawet wolniej. Powoli, spokojnie, rekreacyjnie... Inaczej niż zawsze i to właśnie najbardziej mi się podobało. W dodatku zwiedziliśmy trochę inną okolicę niż zazwyczaj i zaliczyliśmy kilka podbiegów, a to wszystko w siąpiącym deszczu - przynajmniej do połowy treningu (przez drugą połowę padało na nas z drzew:))

Takie wolniejsze bieganie ma mnóstwo zalet - przede wszystkim rozbieganie bardzo się przydaje po mocniejszych akcentach (takich jak np. wczorajszy parkrun:)). Dzięki lekkiemu wysiłkowi mięśnie szybciej się regenerują ponieważ pobudzone zostaje krążenie i do mięśni dopływa więcej "odżywionej" krwi. Poza tym warto od czasu do czasu wybrać się na powolną przebieżkę bo to naprawdę relaksuje! Odpoczynek w truchcie jest jak najbardziej wskazany...nie tylko dla ciała, ale również dla psychiki. Podczas takiego truchtu można spokojnie porozmawiać, lepiej poznać okolicę, przyjrzeć się otoczeniu, przemyśleć różne sprawy lub po prostu skupić się na spokojnym, miarowym oddechu...



Komentarze ()