Bieganie poza utartymi szlakami...

Tag: starty

Pabianice Półmaraton 2016

02

W Pabianicach biegłam w 2012 roku i pamiętam, że byłam wtedy zachwycona tym biegiem, nową życiówką i w ogóle wszystkim wokół. Wróciłam na dobre do biegania i startowania po urodzeniu córki i czerpałam niesamowitą satysfakcję dosłownie z każdego startu. Aż niewiarygodne, że od tego czasu minęły 4 lata! Cztery lata biegania, doświadczeń i przekraczania swoich granic "nie-do-przekroczenia" . Cztery lata życia. Czytaj więcej

Dać z siebie wszystko i trochę więcej czyli Trail Kamieńsk 30km

Trail Kamiensk 2016 zima

„Nie zatrzymuję się kiedy jestem zmęczona. Zatrzymuję się kiedy skończę”. Nie pamiętam gdzie pierwszy raz przeczytałam ten tekst. Wiem, że na pewno było to w języku angielskim i że bardzo do mnie trafił. Zdecydowanie należę do tych osób, które nie lubią się poddawać i które satysfakcję osiągają dopiero wtedy kiedy wiedzą, że dały z siebie wszystko. Albo trochę więcej... Czytaj więcej

Wszystkie szczypty szaleństwa 2015 roku;)

podsumowanie2015

Miało go nie być, ale będzie – podsumowanie roku. Bo czasem warto spojrzeć wstecz i… pogratulować sobie sukcesów, ucieszyć się ile przeciwności udało się pokonać i jak wiele zrobić „mimo wszystko”; uśmiać się na wspomnienie niektórych sytuacji; wrócić pamięcią do miłych zdarzeń; przypomnieć sobie inspiracje, które się pojawiły; podziękować ludziom, którzy wnieśli coś dobrego i wartościowego do naszego życia. Tak, podsumowanie to dobry pierwszy krok w nowy rok:) Czytaj więcej

"Tam, gdzie nie ma walki, nie ma siły"...

05krynica2015

Kiedy rok temu kończyłam 100-kilometrowy Bieg 7 Dolin zbiegając w zupełnych ciemnościach na  krynicki deptak już wiedziałam, że jeszcze tu wrócę. Wtedy ukończyłam pół godziny przed limitem po tym jak przez 90 kilometrów moje ciało błagało o litość i koniec tej męczarni. Ta debiutancka setka sponiewierała mnie niewąsko, ale przy okazji nauczyła mnie bardzo wiele o sobie samej. Czytaj więcej

Półmaraton w Aleksandrowie Lódzkim (albo inaczej... półmaraton w piekle)

aleksandrow polmaraton

W sobotę 15 sierpnia wzięłam udział w półmaratonie w Aleksandrowie Łódzkim. Zapisałam się przede wszystkim dlatego, że mam do tego Aleksandrowa bardzo blisko, a po drugie dlatego, że miała to  być pierwsza edycja tego półmaratonu. Regulaminu (o zgrozo!) znowu nie przeczytałam więc niemałe było moje zaskoczenie na dwa dni przed biegiem, kiedy przypadkiem dowiedziałam się, że impreza startuje nie rano, ale o 15ej! Zapowiadało się niełatwo, bo upały nie odpuszczały. Czytaj więcej

Maraton Karkonoski czyli znaleźć w sobie siłę do walki

20150801 120840

W niedzielę po południu wróciłam ze Szklarskiej Poręby, gdzie dzień wcześniej przeleciałam 46km przez Karkonosze w ramach Maratonu Karkonoskiego. Tym pięknym akcentem zakończyłam 2-tygodniowy urlop, który w tym roku spedziłam... nad morzem. Tak, tak - to nie błąd, ale rzeczywistość, która w ostatnich kilku dniach była nieco szalona. Nie powiem żeby po całodziennej podróży znad morza w towarzystwie dwójki rozbrykanych krzyczących dzieciaków chciało mi się przepakowywać i zaraz ruszać w... Czytaj więcej

Pierwszy weekend lipca - Supermaraton Gór Stołowych

supermaraton gor stolowych

W zeszły weekend byłam na Supermaratonie Gór Stołowych. To już kolejny górski start w moim biegowym życiu. Bardzo udany start - i to wcale nie ze względu na wynik (którego absolutnie nie uważam za cudowny!), ale ze względu na to jak udało mi się rozłożyć siły i dobiec do mety w bardzo dobrej formie mimo upału panującego na trasie (jakieś 33 stopnie). Czytaj więcej

Samsung Irena Women's Run czyli gorąca 5ka w Warszawie

20150628 114717

Dzisiejszy dzień spędziłam w Warszawie na Biegu Kobiet. Wyobraźcie sobie grubo ponad 2 tysiące kobietek w jednym miejscu i w większości ubranych w różowe koszulki. No właśnie - robi wrażenie. I chociaż nie lubię biegać na 5km, a już tym bardziej nie przepadam za wypluwaniem płuc w pełnym słońcu w samym środku upalnego dnia - muszę przyznać, że warto było wziąć udział w tej imprezie. Radość, śmiechy, muzyka, emocje. Czytaj więcej

TROCHĘ WIĘKSZA SZCZYPTA SZALEŃSTWA na XII Biegu Rzeźnika - fotorelacja

resizedimage308295 20150604 151624

Bieg Rzeźnika za mną. Impreza kultowa wśród biegaczy ultra. Nasza drużyna "Trochę wieksza szczypta szaleństwa" zameldowała się na mecie po 14 godzinach i ok 42 minutach. Może dla niektórych to wynik bez szału, ale dla nas to sukces pełną gębą. Rety - naprawdę się udało! A pomyśleć, że jeszcze z półtora miesiąca temu byłam o krok od wycofania się z tego startu! Powodów było wiele: 3 miesiące przerwy w bieganiu;... Czytaj więcej

1 2 3 4 5 6 7 8